Paper piecing – pierwsze kroki

Paper piecing – pierwsze kroki
Paper piecing – pierwsze kroki

Od dawna kusiła mnie technika paper piecing, ale jako że ostatnio koncentrowałam się przede wszystkim na szyciu ubrań – nie było po prostu okazji :) Chęci ponownie wróciły po skończeniu szycia płaszcza – pomyślałam, że warto dokończyć również patchworkowe prace, wzięłam na tapetę narzutę One Block Wonder i zaczęłam oczywiście myśleć nad kolejnm projektem ;)

Pooglądałam trochę materiałów na YouTube i pierwszy raz kupiłam kurs na Craftsy „Paper piecing with Carol Doak”. Genialny :) Obejrzałam cały jeszcze w czwartek wieczorem i od piątku zaczęłam dłubać przy blokach. Na start poszedł bloczek z kwiatkiem (będzie nową podkładką pod kubek dla Piotrusia), a potem choineczka. Read the rest of this entry

Wojskowa sukienka

Wojskowa sukienka
Wojskowa sukienka

Mąż fascynuje się wojskiem, a żona inspiruje się wojskowymi sukienkami :) Materiał kupiłam już w tamtym roku w Matexie, fajna, niemnąca mieszanka z prążkiem w zielono-niebieskim, trudnym do określenia kolorze. Do tego złote guziczki i złote zamki w bocznych kieszonkach. Wykrój wpadł mi w oko daaawno temu, wiedziałam, że sukienka będzie moja! Bardzo lubię styl wojskowy albo safari, dwurzędowe zapięcie mnie urzekło.

Read the rest of this entry

Spódniczka z chino

Spódniczka z chino
Spódniczka z chino

Zakochałam się w tym materiale od pierwszego wejrzenia :) Mam jakieś skłonności do mało klasycznych, wzorzystych materiałów, nic na to nie poradzę ;) A jeśli na dodatek jest to bawełna z elastanem, to przepadłam zupełnie, bardzo lubię szyć z takich tkanin. Do tego wzór jest naprawdę piękny, przypomina paisley, jest nieregularny, z pięknym turkusowym tłem.

Read the rest of this entry

Sukienka w czerwone kwadraty

Sukienka w czerwone kwadraty
Sukienka w czerwone kwadraty

Sukienka, na widok której serce mi skacze z radości :) Wiele znaków na niebie i ziemi wskazywało, że nie uda mi się uszyć tej sukienki w kształcie, który sobie wymarzyłam.

Wykrój jest kombinowany. Góra pochodzi z sukienki nr 101 z Burdy nr 2/2014 – bardoz udanego numeru, z którego uszyłam już kilka różnych rzeczy. Dół natomiast to klasyczna spódnica z półkola. Postanowiłam zmienić spódnicę, ponieważ oryginał miał z przodu zakładki, co do których miałam istotne wątpliwości, jak będą się układac na mojej figurze. Read the rest of this entry

Turkusowy płaszcz – wierzch uszyty

Turkusowy płaszcz – wierzch uszyty
Turkusowy płaszcz – wierzch uszyty

Oj, zeszło mi z tym płaszczem, zeszło … Zaczęłam go szyć na wiosnę, cieszył mnie bardzo każdy postęp, wzbijałam się na wyżyny staranności i dokładności. Aż do lipca, kiedy powoli kończyłam wierzch i postanowiłam wszyć rękawy.

Tu następuje dramat w 2 aktach. Pierwsze wszycie – do bani, robią się szczypanki. Pruję. Drugie wszycie – jak wyżej, nie jestem w stanie dobrze wdać rękawa i koszmarnie się marszczy i ciągnie. Przychodzi załamanie (z cyklu „nie poradzę sobie”, „nie umiem wszywać rękawów”) i ogromna niechęć. Płaszcz zostaje odwieszony na manekin i czeka na lepsze czasy przez całe wakacje.

Read the rest of this entry

Batystowa marszczona spódniczka

Batystowa marszczona spódniczka
Batystowa marszczona spódniczka

… z instrukcji Marchewkowej :) Kroi się i szyje ją naprawdę bardzo prosto, chociaż warto zwrócić uwage na materiał – powinien być ciut sztywniejszy i grubszy niż ten, który ja wybrałam (bo nie mogłam się oprzeć tym letnim, nasyconym kolorom, przyznaję…). Będzie się wtedy lepiej układał.

Read the rest of this entry

Romantyczna bluzka

Romantyczna bluzka
Romantyczna bluzka

Pora nadrobić wszystkie zaległości blogowe … Ostatnie regularne wpisy pochodzą z marca, ale to nie znaczy, że nic w tym czasie się nie działo – wręcz przeciwnie, szyłam jak szalona, tylko czasu na fotografowanie brak… Ale obiecuję, że uzupełnię zaległości w kolejności losowej :)

Spodnie, które skończyłam szyć dosłownie 2 h temu, już wrzuciłam, teraz pora na pierwszą jak na razie uszytą przeze mnie bluzkę.

Bluzeczkę uszyłam z materiału, z którego w maju popełniłam sukienkę z koła dla Hani. Sukienkę, dodajmy – ukochaną, wielokrotnie noszoną i praną, lekką, miłą w dotyku i niegorącą. Hania, gdyby mogła, to w ogóle by się z nią nie rozstawała, co oczywiście cieszyło moje serce… ale sukienkę opiszę w innej notce.

Read the rest of this entry

Kolorowe spodnie – rurki

Kolorowe spodnie – rurki
Kolorowe spodnie – rurki

Jesień zbliża się wielkimi krokami, więc kolejne spodnie były mi po prostu niezbędne! Wypatrzyłam w Składzie Bławatnym przepiękne bawełniane chino, grubsze, lekko elastyczne – a w Burdzie 3/2014 znalazłam idealny wykrój – dżinsowe spodnie rurki.

Z chino miałam już do czynienia przy okazji szycia spódnicy i zakochałam się w tym materiale. Wykupiłam połowę zapasów ze Składu Bławatnego ;), a z Maoryskiego Tatuażu postanowiłam uszyć spodnie.

Read the rest of this entry

Sukienka prawie gotowa

Sukienka prawie gotowa
Sukienka prawie gotowa

W weekend prowadziłam ostrą walkę na froncie zielonej sukienki z punto. Najwięcej kłopotów sprawiło mi pogodzenie kołnierza z zamkiem. Burda nic tu nie pomagała, niemieckie tłumaczenie nie przypominało nic sensownego, musiałam polegać na swoim mizernych krawiecki doświadczeniu. Po licznych dylematach uszyłam kołnierz z zapięciem na zamek, metodą kompletnego „czuja”. Kołnierz zszyłam z 2 stron, potem przyszyłam go do podkroju szyi i do odszyć, potem wszyłam zamek, potem ręcznie zawinęłam luźne brzegi kołnierza. Wskutek kilkukrotnego prucia dzianina w tym miejscu wygląda jako tako, nie powala, pocieszam się, że kołnierz zakryją włosy ;)

Read the rest of this entry