Puchata spódniczka petti skirt

petti skirt w kropeczki

petti skirt w kropeczki

Niezastąpione forum Szyjemy po godzinach dostarczyło mi inspiracji do uszycia puchatej, tiulowej spódniczki. W zasadzie uszyłam 2. Pierwsza jest niewypałem, niestety czytałam instrukcję po łebkach i zamiast tiulu-szyfonu kupiłam zwykły tiul. „Coś” wyszło, ale nie to, co miało wyjść – spódniczka jest zbyt sztywna i przejrzysta, jednym słowem kompletnie nieudana. Za drugim razem poszło lepiej i spódniczka petti skirt zawisła w szafie. Hania jest umiarkowanie optymistycznie nastawiona do szaleństw w falbanach – ale pocieszam się, że jak przyjdzie wiosna, to może złapie bakcyla 🙂

Mam jeszcze materiały na 3 kolejne petitki, tylko – czy Hania będzie chciała je nosić?…

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *